Jakie przesłanki przemawiają za tezą?

Czym są przesłanki?

Prze­słan­ki do­star­cza­ją in­for­ma­cji, któ­re mają wy­ja­śnić, dla­cze­go dana oso­ba pod­ję­ła ja­kąś de­cy­zję lub dla­cze­go pod­trzy­mu­je ja­kąś opi­nię. Gdy ktoś stwier­dza, np.:

  • Świ­nie mają lep­szy węch niż psy
  • Rząd po­wi­nien do­fi­nan­so­wy­wać w więk­szym stop­niu wy­dzia­ły nauk in­for­ma­tycz­nych niż hu­ma­ni­stycz­nych
  • Za 20 lat na­stą­pi w Pol­sce kry­zys eko­no­micz­ny z po­wo­du utrzy­mu­ją­ce­go się ni­skie­go przy­ro­stu na­tu­ral­ne­go

to ocze­ku­je­my, że poda na po­par­cie swo­ich opi­nii ja­kieś in­for­ma­cje, któ­re uza­sad­nią jego zda­nie. Te in­for­ma­cje to wła­śnie prze­słan­ki. Wspie­ra­ją one wnio­sek, któ­rym jest opi­nia da­nej oso­by. Za­nim zgo­dzi­my się z czy­imś zda­niem, po­win­ni­śmy po­znać, dla­cze­go ktoś uwa­ża dane zda­nie za praw­dzi­we. Czę­sto bar­dzo szyb­ko zaj­mu­je­my po­zy­cję wo­bec opi­nii in­nych: zga­dza­my się lub sprze­ci­wia­my, za­nim za­py­ta­my, dla­cze­go ktoś ma ta­kie zda­nie i ja­kie po­wo­dy za tym prze­ma­wia­ją. Na oce­nie owych po­wo­dów — prze­sła­nek — po­win­ni­śmy się bar­dziej sku­piać. ”’Nie moż­na oce­nić war­to­ści kon­klu­zji, za­nim nie roz­po­zna się, ja­kie prze­słan­ki za nią prze­ma­wia­ją”’. Oce­na prze­sła­nek wy­ma­ga otwar­te­go umy­słu i dozy to­le­ran­cji, któ­ra umoż­li­wia ra­cjo­nal­ną dys­ku­sję.

Sło­wa wska­zu­ją­ce na prze­słan­ki: „jako wnio­sek z”, „w re­zul­ta­cie (cze­goś)”, „na pod­sta­wie”, „z po­wo­du”, „po­nie­waż” itp.

Struktura argumentu

Ar­gu­ment = wnio­sek + prze­słan­ki. Ar­gu­ment po­le­ga na tym, że pew­ną ideę (zda­nie, stwier­dze­nie, opi­nię) wspie­ra się in­ny­mi, któ­re mają prze­ma­wiać za jej praw­dzi­wo­ścią. (Wnio­sek ina­czej na­zy­wa­my kon­klu­zją, tezą. Prze­słan­ki — ra­cja­mi, po­wo­da­mi. Ar­gu­ment — rozumowaniem).[/dontsplit]

Kil­ka uwag:

  • ar­gu­men­ty słu­żą prze­ko­na­niu nas od­no­śnie do praw­dzi­wo­ści pew­nych zdań;
  • ar­gu­men­ty by­wa­ją róż­nej ja­ko­ści. Kry­tycz­ne my­śle­nie ma za cel m.in. wła­śnie oce­nę ar­gu­men­tów.
  • ar­gu­men­ty za­wsze maja dwu­dziel­ną struk­tu­rę: wnio­sek + prze­słan­ki. Żeby oce­nić ar­gu­ment, na­le­ży naj­pierw roz­po­znać ele­men­ty tej struk­tu­ry, czy­li wska­zać prze­słan­ki i wnio­sek.
  • oce­na ar­gu­men­tu nie jest czyn­no­ścią me­cha­nicz­ną. Roz­sąd­nie jest za­trzy­mać się nad ar­gu­men­tem i rze­tel­nie go zba­dać, za­nim się go oce­ni. Oce­na ar­gu­men­tu wy­ma­ga pew­ne­go za­so­bu nie­zbęd­nej wie­dzy, nie tyl­ko z za­kre­su lo­gi­ki (sze­ro­ko ro­zu­mia­nej), lecz tak­że wie­dzy o świe­cie, zna­jo­mo­ści pew­nych fak­tów i teo­rii z za­kre­su nauk szcze­gó­ło­wych.

Przy­kład: http://erystyka.blox.pl/2011/01/Walka-na-argumenty.html

Rodzaje przesłanek

Prze­słan­ki to zda­nia [!], któ­re przed­sta­wia­ją coś, co może po­słu­żyć jako do­wód w da­nej spra­wie. „Do­wód” na­le­ży ro­zu­mieć bar­dzo sze­ro­ko — jaką pew­ną okre­ślo­ną in­for­ma­cję przy­wo­ła­ną (lub coś, co do­star­cza ta­kiej in­for­ma­cji) w celu prze­ko­na­nia ko­goś do swo­je­go stwier­dze­nia. Za do­wo­dy mogą słu­żyć:

  • fak­ty
  • wy­ni­ki ba­dań
  • przy­kła­dy z ży­cia
  • dane sta­ty­stycz­ne
  • opi­nie eks­per­tów bądź au­to­ry­te­tów
  • oso­bi­ste świa­dec­twa
  • me­ta­fo­ry
  • ana­lo­gie.

Prze­słan­ki (i opi­sy­wa­ne przez nie do­wo­dy) nie są rów­nie sku­tecz­ne w każ­dych oko­licz­no­ściach. War­to za­da­wać so­bie py­ta­nie: ja­kie­go ro­dza­ju do­wo­dy są po­trzeb­ne, by po­przeć dane stwier­dze­nie.

Wskazówki, jak rozpoznać i ułożyć rozumowanie ujęte w tekście

Bar­dzo czę­sto tek­sty pi­sa­ne są w spo­sób utrud­nia­ją­cy czy­tel­ni­ko­wi roz­po­zna­nie, któ­re in­for­ma­cje słu­żą za prze­słan­ki dla tezy. Poza tym zda­rza się, że wnio­ski jed­ne­go ar­gu­men­tu są za­ra­zem prze­słan­ka­mi dru­gie­go lub sta­no­wią wspar­cie dla głów­nej tezy czy­je­goś ar­ty­ku­łu bądź wy­po­wie­dzi. W szcze­gól­nych przy­pad­kach — ar­gu­men­ta­cjach bar­dzo za­wi­łych — trud­no jest nam uświa­do­mić so­bie, jak wy­glą­da struk­tu­ra ar­gu­men­ta­cji.

Kil­ka po­moc­nych wska­zó­wek:

  1. Za­zna­czaj (np. bio­rąc w kół­ko) sło­wa wskaź­ni­ki.
  2. Pod­kre­ślaj prze­słan­ki i wnio­ski róż­ny­mi ko­lo­ra­mi, ewen­tu­al­nie za­kre­ślaj mar­ke­rem wnio­ski, a pod­kre­ślaj prze­słan­ki.
  3. Na mar­gi­ne­sie przy­pisz prze­słan­kom ja­kąś na­zwę lub sym­bol.
  4. Po prze­czy­ta­ni dłuż­sze­go frag­men­tu zrób li­stę prze­sła­nek i za­pisz ją w osob­nym miej­scu (np. na koń­cu ar­ty­ku­łu lub na od­dziel­nej kart­ce).
  5. Mo­żesz wy­ko­nać ry­su­nek, któ­ry przed­sta­wi ob­ra­zo­wo struk­tu­rę ar­gu­men­ta­cji da­ne­go tek­stu.

Inne

Opro­gra­mo­wa­nie słu­żą­ce do przed­sta­wia­nia sche­ma­tów ar­gu­men­tów (wraz z ba­za­mi da­nych i przy­kła­da­mi):

Przykład

http://zdrowie.onet.pl/fitness/co-daje-30-min-chodzenia-dziennie,1,5007717,artykul.html

Kwe­stia: Co daje 30 min. cho­dze­nia dzien­nie? Czy pie­sza prze­chadz­ka to do­bra for­ma ak­tyw­no­ści fi­zycz­nej?

Teza głów­na: Pie­sza prze­chadz­ka to naj­lep­sza i naj­ła­twiej­sza for­ma ak­tyw­no­ści fi­zycz­nej.

Ko­men­tarz: Py­ta­nie wy­ra­żo­ne w ty­tu­le ma za­chę­cić czy­tel­ni­ka do dal­szej lek­tu­ry tek­stu. Wy­da­je się, że trzy­dzie­sto­mi­nu­to­wa prze­chadz­ka to coś o ni­kłym zna­cze­niu dla na­sze­go ży­cia. Tym­cza­sem ty­tuł su­ge­ru­je, że są z nią zwią­za­ne pew­ne ko­rzy­ści. Praw­dzi­wą kwe­stią jest ra­czej py­ta­nie, na któ­re od­po­wia­da teza, czy­li „Czy pie­sza prze­chadz­ka to do­bra (naj­lep­sza) for­ma ak­tyw­no­ści fi­zycz­nej?”. Jest to kwe­stia sfor­mu­ło­wa­na bar­dzo ogól­nie, jed­nak­że w tek­ście znaj­du­je róż­ne pre­cy­za­cje do­star­cza­ne wraz z ko­lej­ny­mi prze­słan­ka­mi. Ocze­ku­je­my, że w tek­ście po­ja­wią się ba­da­nia po­twier­dza­ją­ce war­tość co­dzien­nych prze­cha­dzek oraz ja­kieś in­for­ma­cje po­rów­naw­cze do­ty­czą­ce in­nych form ak­tyw­no­ści fi­zycz­nej, po­rów­na­nia prze­cha­dza­nia się np. do jog­gin­gu, jaz­dy na ro­we­rze itp.

Teza 1: Co­dzien­ny spa­cer nie tyl­ko po­pra­wi bie­żą­ce sa­mo­po­czu­cie; po­zwa­la nam rów­nież za­cho­wać, mimo upły­wu lat, sa­mo­dziel­ność i zdol­ność ra­dze­nia so­bie z co­dzien­ny­mi obo­wiąz­ka­mi.

Prze­słan­ka 1: Opi­nia Bar­ba­ry Bu­sh­man (na­uczy­cie­la aka­de­mic­kie­go i te­ra­peu­ty)

Teza 2: Re­gu­lar­ne spa­ce­ry chro­nią mózg przed słab­nię­ciem pa­mię­ci i star­czym otę­pie­niem, zna­czą­co zmniej­sza­ją ry­zy­ko cho­rób ser­ca, oraz ob­ni­ża­ją aż o 60 proc. praw­do­po­do­bień­stwo wy­stą­pie­nia cu­krzy­cy typu 2 u do­ro­słych na­le­żą­cych do gru­py naj­więk­sze­go ry­zy­ka.

Prze­słan­ka 1: Tak wy­ka­za­ły ba­da­nia.

Teza 3: Naj­więk­sze ko­rzy­ści osią­ga or­ga­nizm z pół­go­dzin­nej prze­chadz­ki, po­dej­mo­wa­nej kil­ka razy w ty­go­dniu.

Prze­słan­ka 1: Wy­ka­zał to przy­pa­dek Ric­ka Gen­te­ra.

Ko­men­tarz 1: Tezy 1–3 są uza­sad­nia­ne przez od­po­wied­nie prze­słan­ki. Waż­ne jest, że owe tezy sta­no­wią prze­słan­ki dla tezy głów­nej. Ar­gu­ment za tezą głów­ną ma za­tem po­stać 3 mniej­szych ar­gu­men­tów, któ­rych wnio­ski wspie­ra­ją (jako prze­słan­ki) tezę głów­ną.

Ko­men­tarz 2: Wy­bie­gnij­my nie­co wprzód i za­daj­my so­bie py­ta­nie, jak oce­nić przed­sta­wio­ną ar­gu­men­ta­cję. Za do­wód tezy głów­nej po­słu­ży­ły: opi­nia au­to­ry­te­tu, (bli­żej nie­okre­ślo­ne) ba­da­nia oraz przy­pa­dek Ric­ka Gen­te­ra. Czy prze­ko­nu­ją nas one, że teza głów­na jest praw­dzi­wa? Po­win­ni­śmy mieć spo­ro za­rzu­tów i wąt­pli­wo­ści:

  • czy Bar­ba­ra Bu­sh­man może być uzna­na za au­to­ry­tet w spra­wie zdro­wia (na­le­ży to spraw­dzić)
  • o ja­kie ba­da­nia cho­dzi? Kto je prze­pro­wa­dził, jaka była pró­ba, czy ba­da­nia były po­wta­rza­ne w in­nych ośrod­kach?
  • czy 30-mi­nu­to­wy spa­cer jest lep­szy niż 40-mi­nu­to­wy? Czy 30-mi­nu­to­wy bieg był­by szko­dliw­szy niż spa­cer, po­nie­waż wią­zał­by się ze zbyt du­żym ob­cią­że­niem? Może bieg był­by gor­szy, po­nie­waż wy­si­łek z nim zwią­za­ny był­by znie­chę­ca­ją­cy?
  • czy ar­ty­kuł nie do­wo­dzi cze­goś in­ne­go niż twier­dzi au­tor, mia­no­wi­cie że ogól­nie ja­ka­kol­wiek — choć­by mi­ni­mal­na (kil­ka mi­nut spa­ce­ru) — ak­tyw­ność fi­zycz­na jest dla czło­wie­ka zdro­wa?
  • czy ko­rzy­ści pły­ną­ce ze spa­ce­ru w wy­pad­ku Ric­ka Gen­te­ra nie wy­ni­ka­ją z jego oty­ło­ści i nie­moż­li­wo­ści pod­ję­cia in­ne­go ro­dza­ju ćwi­czeń? Na ile re­pre­zen­ta­tyw­ny to przy­pa­dek?
  • czy z tego wzglę­du w oma­wia­nym ar­ty­ku­le nie do­mi­nu­ją aspek­ty per­swa­zyj­ne nad opi­so­wy­mi? Czy nie jest to ra­czej pró­ba (skąd­inąd chwa­leb­na!) na­kło­nie­nia czy­tel­ni­ków do pod­ję­cia ma­łe­go wy­sił­ku fi­zycz­ne­go i uspra­wie­dli­wie­nia tego, że nie bę­dzie to szcze­gól­nie ob­cią­ża­ją­ca ak­tyw­ność?

Schemat argumentacji

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Not readable? Change text. captcha txt