Zamiast argumentacji

Strona główna / Blog / Zamiast argumentacji

Jak uzasadnić, że za 10 lat w Polsce będzie lepiej niż obecnie (oczywiście, o ile ktoś w to wierzy)? Na pewno trzeba odwołać się do innych przekonań. Rozważmy dla przykładu argument: za 10 lat w Polsce będzie lepiej niż obecnie, ponieważ zmieni się rząd. Jaki jest związek między tymi dwoma przekonaniami? Na jakich założeniach się opiera? Nie jest to bynajmniej jednoznaczne. Być może ktoś uważa, że kolejne rządy będą lepsze, skuteczniejsze niż obecny. A może wręcz przeciwnie: że doświadczenia obecnego – całkiem sprawnego – rządu przysłużą się kolejnej władzy. Niezależnie od tego, którą drogę wybierzemy, powinniśmy być gotowi przedstawić kolejne argumenty. Na przykład: kolejne rządy będą lepsze niż obecny, ponieważ obecny jest najgorszy z możliwych. Obecny rząd jest najgorszym z możliwych, ponieważ… itd. Można by tak bez końca.

Od przedwczoraj trwa kolejny – trzeci już – tydzień naszego praktycznego wprowadzenia do krytycznego myślenia. Zajmujemy się właśnie tym, bardzo ciekawym, problemem teoretycznym: jak nie uwikłać się w argumentację, która trwałaby i trwała bez końca. Unikamy nieskończonego regresu uzasadnienia (to techniczne określenie tego problemu) na kilka sposobów. Wprowadzamy zapewnienia, np. „Każdy wie, że 2 + 2 =4″, „Tylko głupi nie wie, że Ziemia kręci się wokół Słońca”. Osłabiamy nasze tezy: np. nie stwierdzamy, że „Wszyscy lekarze biorą łapówki” (nikt by nam nie uwierzył i słusznie), lecz mówimy „Niektórzy lekarze biorą łapówki”, nie określając, jak wielu ich jest (nieliczni z lekarzy, a może większość z nich?). Niekiedy antycypujemy możliwą krytykę, umacniamy nasze przekonania, neutralizując możliwe zastrzeżenia: „Choć eksperci nie są jednomyślni, najpoważniejszym czynnikiem wywołującym raka płuc jest palenie papierosów”. Wprowadzamy wartościowania, np. „Kamil Stoch jest wyśmienitym sportowcem”, ale nie tłumaczymy, dlaczego tak uważamy.

Wszystkie te zabiegi pozwalają nam na to, by nie przedstawiać kolejnych argumentów – liczymy bowiem, że nasz współrozmówca zaakceptuje takie stwierdzenia bez dowodu. Zapewnianie, osłabianie mocy tez, odpieranie krytyki, wprowadzanie wartościowań – wszystkie te strategie są użyteczne, jednakże mogą również zostać wykorzystane do manipulacji. Zapewne po takim wprowadzeniu większość z Was chciałaby, abym opisał, na czym polegają mechanizmy tych wstrętnych manipulacji, ale każdy rozsądny człowiek zgodzi się, że nie można w jednym króciutkim poście opisać wszystkiego, czym zajmujemy się podczas naszego kursu. (Tak, tak – poprzednie zdanie obrazuje te mechanizmy). 

Related Posts

Leave a Comment